Laryngolog w czasie pandemii COVID-19

Koronawirus opanował cały świat. Ponad milion ludzi choruje w chwili gdy piszę ten artykuł, a kilkadziesiąt tysięcy już zmarło w wyniku choroby pod nazwą COVID-19. Osoby, które wyzdrowiały po zakażeniu koronawirusem wskazują na objawy, dzięki którym zdecydowały się na wizytę u lekarza. To bardzo ważne, aby obserwować swoje ciało i odpowiednio wcześnie zareagować, gdy coś nas niepokoi.

Ile ludzi zachoruje na COVID-19

Większość pacjentów (ok. 80%) z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem nie zgłasza dolegliwości lub objawy są łagodne. Ta sytuacja jest o tyle niedobra, że często te osoby nieświadomie są źródłem kolejnych zakażeń. Do lekarza pacjenci najczęściej zgłaszają się dopiero, kiedy pojawią się objawy.

Bieżący licznik osób zakażonych można znaleźć na stronie

https://www.worldometers.info/img/worldometers-logo.gif


Skąd mam wiedzieć, że jestem chory?

Typowe objawy zakażenia COVID 19 to:

  • Gorączka 87%
  • Suchy kaszel 67 %
  • Zmęczenie 38 %
  • Trudności w oddychaniu 33 %
  • Biegunka i nudności 25%

Rzadziej występujące:

  • Bóle głowy
  • Bóle gardła
  • Zaburzenia drożności nosa
  • Bóle mięśni i stawów
  • Zaburzenia węchu i smaku

W obliczu sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy w związku z pandemią COVID-19, oraz wszechobecnej możliwości kontaktów lekarza laryngologa z chorym zakażonym koronawirusem, chciałbym się z Państwem podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi pracy lekarza tej specjalności.

Powstały one na podstawie danych z krajów objętych największą zachorowalnością. Głównie z Chin, Włoch oraz Iranu, i uzupełnione o dane z Uniwersytetu Stanforda.

Laryngolog nie stoi na pierwszej linii walki z koronawirusem, ale często jest pierwszym lekarzem, do którego zgłaszają się chorzy. Odgrywa również istotną rolę w opiece nad nimi.

Wiele objawów, które są obserwowane u tych chorych ściśle wiąże się z górnymi drogami oddechowymi, a  to jest domena laryngologów. Istotną sprawą dla laryngologa jest pamiętać o tych objawach. A w trakcie badania powinien również podejrzewać zakażenie koronawirusem, a nie tylko zwyczajowe schorzenia laryngologiczne. Objawy, które mogą skierować chorego do laryngologa to przede wszystkim:

Bóle głowy

To jedna z częstszych i bardziej dokuczliwych dolegliwości. Jeden z pacjentów w chińskim Wuham pisał w pamiętniku:

„Boli mnie cały czas, głowa mi pęka, oczy mnie pieką, gardło mi się ściska. Moje zatoki są osłabione, a moje błony bębenkowe zaraz pękną”. Kilkadziesiąt godzin później rozpoznano u tego pacjenta i zakażenie koronawirusem.

Mocny, pulsujący ból głowy jest częstym symptomem przeziębienia, grypy czy zapalenia zatok.

Bóle gardła

Są często podawane wśród objawów, które zgłaszali chorzy z COVID-19. Pośród relacji osób chorych w Europie i w Polsce słyszymy o silnych, piekących bólach gardła. Mogą to być także objawy zapalenia gardła lub anginy, zwłaszcza o tej porze roku.

Ucisk w uszach

Z doniesień z Chin słyszymy także, że chorzy narzekają na uczucie rozpierania, ucisku w uszach jedno- lub obustronnie. Z takimi objawami spotykamy się najczęściej w czasie zapalenia ucha.

Trudności w oddychaniu przez nos

To kolejna dolegliwość, którą może podawać chory w objawowym przebiegu zakażenia koronawirusem. Podobne objawy często spotykamy przy grypie, przeziębieniu, zapaleniu zatok, a także alergii (zwłaszcza w okresie wiosennym).

Smak i węch

W ostatnich dniach coraz częściej słyszymy doniesienia, że chorzy z potwierdzoną chorobą COVID-19 zgłaszają zaburzenia węchu i smaku. Często jest to jedyny objaw w chorobie o łagodnym przebiegu i dzięki temu możemy szybko podejrzewać i rozpoznać zakażenie koronawirusem.

We Włoszech, na obszarach najbardziej dotkniętych epidemią, lekarze przekonali się, że utrata zmysłu węchu i smaku, wskazuje na to, że osoba, która generalnie wydaje się zdrowa. W rzeczywistości jest zakażona i może przenosić wirusa na innych ludzi – podkreśla „New York Times”.

„Prawie każdy hospitalizowany ma tę samą historię”

powiedział dziennikowi dr Marco Metra, szef oddziału kardiologii w głównym szpitalu w Brescii na północy kraju. „Pacjent mówi: »Moja żona właśnie straciła węch i smak, ale poza tym ma się dobrze«. Prawdopodobnie jest zakażona i zaraża w bardzo łagodnej postaci” – wyjaśnia dr Metra.

Tymczasem szeroko zakrojone badanie, przeprowadzone w Korei Południowej na 2 tys. osób, wykazało, że 30 proc. pacjentów, u których uzyskano pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, zgłosiło utratę węchu jako główny objaw.

Z kolei niemiecki wirusolog z Uniwersytetu w Bonn dr Hendrik Streeck, po przebadaniu populacji chorych w Niemczech uważa, że co najmniej dwie trzecie z ponad stu osób, z którymi rozmawiał, zgłosiło kilkudniową utratę węchu i smaku. Te przykłady podkreślają bardzo ważną rolę tego objawu w procesie diagnostycznym. Ma to duży wpływ na późniejszy przebieg choroby i szybką izolację chorego.

Odwiedzając laryngologa

Jak widzimy laryngolog musi być czujny podczas badania chorego. To często od jego decyzji zależy wczesna diagnoza i prawidłowa opieka nad chorym.

Niestety z doświadczeń zagranicznych wiemy, że laryngolodzy są lekarzami, którzy najczęściej są narażeni na zakażenie koronawirusem w trakcie badania pacjenta czy w czasie operacji.

Wstępne badania podają, że największe nagromadzenie wirusa obserwujemy w górnych drogach oddechowych, a zwłaszcza w błonie śluzowej nosa.

Dlatego istotne jest,  żeby chorzy, którzy zaobserwują u siebie wyżej opisane objawy zgłosili swoje wątpliwości telefonicznie do Sanepid-u, Oddziału Chorób Zakaźnych lekarza POZ lub laryngologa.

Pierwszy kontakt powinien być zawsze kontaktem telefonicznym, aby uniknąć zagrożenia rozprzestrzenienia się wirusa.